Pociągów nie będzie
Mimo wielu próśb oraz monitów do Kolei Mazowieckich, nasza petycja pozostaje bez echa.
W dniu 19 października 2009, po konsultacji z rzecznikiem prasowym KM, ponownie poprosiliśmy o rozpatrzenie naszej petycji, wytykając fakt, że prośby o rozpatrzenie także alternatywnych rozwiązań w ogóle nie zostały wzięte pod uwagę. List ten pozostał bez echa.
W dniu 5 grudnia 2009, po ponad miesięcznym oczekiwaniu, wysłaliśmy monit do Kolei Mazowieckich na adres ówczesnego rzecznika prasowego KM oraz p.o. prezesa, Arkadiusza Olewnika. Kopię naszego ponaglenia otrzymał również zarząd Województwa Mazowieckiego.
W dniu 15 grudnia 2009 o interwencję i pomoc w naszej sprawie poprosiliśmy redakcję Życia Warszawy oraz Wydawnictwo Agora.
Wszystkie nasze pisma pozostały bez jakichkolwiek odpowiedzi.
Zarządowi oraz pracownikom KM, a także władzom naszego województwa serdecznie dziękujemy za ignorancję.
Warszawskim mediom współczujemy, iż sprawy dojazdu do Łodzi, czy też zabrania koncesji na alkohol w jadłodajni na Nowym Świecie wydają się ważniejsze niż dojazd z jednego z największych polskich powiatów do stolicy.
Do czego to podobne, żeby pierwszy pociag w godzinach porannych w kierunku Warszawy Wschodniej był w Zielonce Bankowej o godz.6.14?!
Co maja zrobić ludzie pragnący np rozpocząć prace na pierwszej zmianie od godz. 6.00? Maja iść na stacje Zielonka? Czy po to wybudowano tory na Warszawę Wschodnią przez Rembertów, zeby jeździlo nimi kilka pociagów na dobe? TO JEST CHORE!